Obecnie, oprócz klasycznych metod wykonywania wazektomii z użyciem skalpela, najczęściej na całym świecie wykonuje się wazektomię mikroinwazyjną metodą bez skalpela (No Scalpel Vasectomy). Polega ona na zamknięciu obu końców przeciętego nasieniowodu na głucho. Ta odmiana, jak wspomniano wcześniej, wykonywana jest obecnie na świecie najczęściej. Niestety wiąże się ona z dochodzącym do 13% odsetkiem niepowodzeń oraz wysokim odsetkiem powikłań bólowych.
Poniżej przedstawiona jest animacja klasycznej odmiany wazektomii bez skalpela, obarczonej w niektórych ośrodkach nawet 13% odsetkiem niepowodzeń oraz wysokim odsetkiem powikłań.
Obejrzyj film. Sprawdź czy jesteś w stanie zrozumieć różnice! To nie jest wcale łatwe!
Wazektomia – czy może tabletka antykoncepcyjna dla mężczyzny?
Wazektomia a tabletka męska
Wazektomia – czy pojawi się alternatywa dla tej zabiegowej męskiej antykoncepcji.
Od lat bez powodzenia trwają prace nad hormonalną antykoncepcją męską. Najbardziej obiecujące są prace nad stosowaniem progestagenów z androgenami (testosteronem). Skuteczność takich preparatów nie jest tak wysoka jak w przypadku antykoncepcji hormonalnej dla kobiet. Co więcej, działania niepożądane występują znacznie częściej i są groźniejsze.
Mężczyźni do niedawna, poza prezerwatywą nie mieli możliwości odciążenia swoich partnerek w tej mierze. Dopiero wazektomia bez skalpela jako metoda mikroinwazyjna i niebolesna umożliwiła im wzięcie na swoje barki tego rycerskiego obowiązku.
Wazektomia jest przy tym metodą odwracalną. Mężczyzna, który poddał się zabiegowi wazektomii, może w przyszłości mieć dzieci. Wystarczy wykonać zabieg połączenia rozłączonych nasieniowodów, czyli rewazektomii (ang. vasectomy reversal) – operację mikrochirurgiczną, która w dzisiejszych czasach ma bardzo wysoki odsetek powodzeń lub przejść procedurę zapłodnienia pozaustrojowego w którym po wazektomii plemniki pobiera się bezpośrednio z jąder.
Obecnie trwają też prace nad innymi farmakologicznymi formami antykoncepcji męskiej – jednak żadna z nich nawet nie zbliżyła się do stosowania hormonów a co dopiero do wazektomii.
Ocenę samej wazektomii utrudnia fakt, że obecnie wiele ośrodków wykonujących zabieg wazektomii stosuje zupełnie różne odmiany tej metody. Stosuje się przecięcie albo wycięcie fragmentu nasieniowodu, zamknięcie poprzez zawiązanie (zaciśnięcie) nasieniowodu podwiązkami z zewnątrz, albo zaciśnięcie nasieniowodu klamerką tytanową. Co więcej niektóre ośrodki wyprowadzają jeden koniec poza pochewkę powrózka nasiennego. Wyprowadzany bywa koniec jądrowy a w innych ośrodkach koniec prowadzący do prostaty i członka. Otworek w pochewce jest też różnie zamykany czasem nicią czasem klamerka tytanową. Inną odmianą jest termokoagulacja lub elektrokoagulacja nasieniowodu. Czasem zupełnie bez przecinania nasieniowodu podgrzewany jest on z zewnątrz na odcinku kilku centymetrów co prowadzi do jego obkurczenia i zatkania. Gdy te wszystkie zmienne pomiesza się to wyjdzie kilkadziesiąt wariantów wazektomii bez skalpela.
Amerykańskie Towarzystwo Urologiczne dąży do ujednolicenia na świecie sposobu wykonania wazektomii bez skalpela.
Jak donosi Science Translational Medicine, inżynierowie opracowali system badania nasienia przy użyciu smartfona. Jednorazowy koszt badania wynosi około 6 dolarów amerykańskich. Do wykonania badania potrzebna jest jednak specjalna przystawka. Cena przystawki wynosi ok 50 dolarów amerykańskich. To przenośne urządzenie do badania nasienia (np. po wazektomii) można zamówić przez internet z 2 szkiełkami do wykonania 2 testów.
Producent wykazał zgodność wyników badania nasienia z innymi systemami automatycznego badania nasienie nie tylko po wazektomii. Urządzenie wg słów producenta zostało dopuszczone przez amerykańską Agencję Żywienia i Leków.
Metoda ta wydaje się być znacznie prostsza niż metoda konwencjonalna metoda badania nasienia. Być może w przyszłości będzie mogła być stosowana samodzielnie przez pacjentów w warunkach domowych.